Wątpię więc myślę, myślę więc ..

Niedawno pisałem, że w nadchodzącym roku szkolnym będziemy starać się namówić naszych uczniów do bardziej krytycznego myślenia. Podkreślę: zależy nam na tym, by uczniowie chcąc wiedzieć i umieć więcej nauczyli się również podchodzić do uzyskiwanych informacji z dystansem. Może to brzmieć dla niektórych niebezpiecznie, kojarzyć się z kształceniem braku odpowiedniego autorytetu do nauczyciela („przecież starszy wie więcej”, „dzieci i ryby głosu nie mają”). Uspokajam: nie chodzi o to, by pójść w przeciwległy radykalizm. To nie będzie uczenie bezstresowe. W gruncie rzeczy, to chcemy zaproponować o wiele trudniejsze dla ucznia, nauczyciela i … rodzica zadanie.

Napiszę banał: w świecie zalewających nas informacji, wiadomości nieprawdziwych, niezbędne jest by młody człowiek zadawał sobie podstawowe pytanie: „czy to na pewno tak jest?”

Niedawno słyszałem taką rozmowę między synem (ok, 11 lat): a tatą: