Na koniec (czwartego) roku – blog J. Staniszewskiego

Zakończyliśmy czwarty rok naszej pracy. Jaki był? Mam nadzieję, że z punktu widzenia większości uczniów, zwyczajny. W szkole nie powinno dziać się wiele rzeczy, które dekoncentrują dzieci, odciągają ich uwagę od tego, co najważniejsze-uczenia się. Pisząc o „zwyczajności” tego roku szkolnego mam na myśli taką, która zwyczajna jest dla nas: bez ocen, bez prac domowych, które mają na celu tylko i wyłącznie zająć czymś dziecko po południu i pokazać rodzicom, że „się wymaga”, z tak przygotowanym materiałem, by uczeń na lekcji się nie nudził. Taką zwyczajność miałem na myśli.