Po co w szkole są “jedynki” (Blog J.Staniszewskiego)

W zasadzie nie powinniśmy się nad tym zastanawiać. W Akademii nie ma ocen. Nie grozi żadnemu uczniowi dwójka czy jedynka. Inna sprawa, że dziecko nie przyjdzie do domu chwaląc się piątką (o tym napiszemy kiedy indziej). Dziś o tym, w jaki sposób przekazujemy informację o niepowodzeniu ucznia. Będąc zwolennikami szkół bez stopni (polecamy ruch “Dziecko bez stopni”) i śledząc, co pisze się na ten temat za granicą dużo wysiłku poświęcamy temu, by uczeń i jego rodzic dowiedział się od nas “jak mu idzie”. W tym wpisie chcemy zająć się sytuacją, kiedy właśnie „nie idzie”.