OPINIE

Decyzja o przeniesieniu córki ze szkoły publicznej do Akademii Dobrej Edukacji nie była łatwa. Jednak już po dwóch pierwszych miesiącach nauki okazało się, że to najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć.

Wyjątkowe podejście do organizacji edukacji, jakie reprezentuje Akademia, pozwoliło nam i naszej córce uwierzyć, że ma ona szansę na realizację swoich marzeń. Nagle okazało się, że można od ucznia wymagać, ale zdobywanie ocen przestało być celem samym w sobie. Stale obserwujemy bardzo korzystne zmiany, jakie zaszły w córce od chwili, gdy rozpoczęła naukę w ADE (jest uśmiechnięta, chętnie chodzi do szkoły, dużo opowiada o lekcjach, o projektach, o nauczycielach, o nowych przyjaciółkach). Głęboko wierzymy, że tylko nauka w ADE pozwoli jej na dalszy harmonijny rozwój oraz zapewni osiągnięcie wyznaczonych celów.


Anna Kalinowska-Żeleźnik
Szczęśliwa Mama uczennicy ADE

W Akademii mamy w tej chwili dwójkę dzieci, ale całkiem niedługo dołączy do nich nasza najmłodsza pociecha. Co sprawiło, że podjęliśmy taką decyzję i wybraliśmy tę szkołę?

Po pierwsze i najważniejsze – nasze dzieci nie są tu anonimowe i traktowane jako numer w dzienniku czy element statystyki. Wyraźnie czujemy, że szkoła autentycznie interesuje się nimi – czy to podczas cotygodniowych indywidualnych spotkań z mentorem, czy w trakcie licznych działań diagnozujących i zajęć z nich wynikających, czy też w trakcie każdej lekcji prowadzonej z poszanowaniem indywidualnych potrzeb, możliwości oraz zainteresowań dziecka. Mamy różne dzieci i każde znajduje w ADE swoją własną ścieżkę.

Po drugie najważniejsze – dzieci współuczestniczą aktywnie w procesie planowania i analizowania postępów swojej nauki. To właśnie dlatego spotykamy się indywidualnie my – rodzice, uczeń, mentor i dyrektor szkoły trzy razy do roku po każdym trymestrze. Jest to okazja, aby padły słowa podsumowania i pomysły na następne projekty i aktywności.

Po trzecie najważniejsze – nie czujemy ciśnienia z powodu oceniania dzieci za pomocą nic nie mówiących liczb. System opisywania opanowanych sprawności, do którego mają wgląd wyłącznie uprawnione do tego osoby (uczeń, rodzice, nauczyciel, mentor), oraz pełna poufność w tym względzie w grupie rówieśniczej sprawdzają się doskonale. Dzieci przestają porównywać się z innymi i martwić o opinię grupy, przekierowują natomiast zainteresowanie na samych siebie w kontekście nabywania kolejnych umiejętności i doskonalenia tych już nabytych. Rozwijają przy tym kompetencje potrzebne im później na kolejnych etapach życia.

O Akademii można pisać długo – o ciekawych projektach rozwijających nie tylko zainteresowania, ale też (albo może przede wszystkim) kompetencje społeczne, o Tygodniu Pasji, o niebanalnych, twórczych i „energetycznych” nauczycielach…

Warto przyjść i przekonać się samemu.


Wioletta Rogowska
Mama dwójki uczniów ADE